poniedziałek, 5 listopada 2012

Podświetlony grzybek.

Postanowiłam, od czasu do czasu, napisać coś więcej o zdjęciu, które tutaj wstawiam. Trochę dla Was, bo kilka razy już miałam pytania w rodzaju "gdzie, co i jak?" :) Trochę dla siebie, bo zmusi mnie to do próby opowiadania o swoich pracach. Niestety ja tego nie potrafię, więc będzie to rodzaj ćwiczenia. ;)
Pewnie teraz będę wstawiała pojedyncze zdjęcia, żeby sobie trochę ułatwić ;) Zobaczymy ;)

Zdjęcie, które poniżej pokazuję, przywiozłam jako jedyne w tym dniu. Pojechałam do Zielonki późnym popołudniem, przypadkowo, po pracy. Zazwyczaj tak jeżdżę, ale zwykle udaje mi się być wcześniej. W tym dniu słońce już powoli zachodziło, a w lesie, wszystko jakby szybciej się dzieje, więc było już dość ponuro ;) Wracając, zauważyłam ciekawy obiekt do sfotografowania ;)
Ten grzybek wyrósł sobie na pieńku, dzięki czemu miałam niższą perspektywę, która pozwoliła sfotografować go "od spodu". Zdjęć zrobiłam kilka i gdy już miałam wstawać, ostatni promień słońca padł wprost na mojego modela. I jest.

Podświetlony grzybek.


9 komentarzy:

  1. "Wielkim artystą jest przypadek
    Człowiek artystą jest malutkim" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie światło zagrało. Brawa za wytrwałość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też prowadzę blooga i też czasami jest tak, że nie za bardzo wiem jak konkretnie opisać "przeżycia" tyczące się zdjęcia... tak, że spoko... co napiszesz będzie w sumie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się nie zanudzac ;-)

      Usuń
    2. Postaram się nie zanudzac ;-)

      Usuń
  4. Mnie się zdjęcie bardzo podoba :) I jestem za dodawaniem takich opisów - strasznie lubię czytać, jak ktoś zabierał się do zrobienia zdjęcia, jakie były okoliczności itp. To taka "wisienka na torcie", sympatyczny dodatek do dobrej fotografii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo ;-) Potrzebowalam tego potwierdzenia ;-) Pozdrawiam.

      Usuń