środa, 12 października 2011

I'm from Barcelona ;)

I przyszedł czas na Barcelonę :)
Miasto piękne, klimatyczne, zawsze odkrywane na nowo...pachnące, ciepłe i bardzo smaczne.
Zdjęcia były wykonane w grudniu 2010 roku w same święta. Było przyjemnie ciepło, nad głowami latały papugi, z drzew zrywaliśmy ( niejadalne ) pomarańcze i było fantastycznie :) 
Muszę też dodać, że była to moja pierwsza większa wyprawa odkąd wzięłam aparat do ręki. Teraz zrobiłabym to na pewno inaczej i może jednak nieco lepiej ;) W każdym razie jest jak jest :)  Następnym razem będzie lepiej.
Nie ma tu zdjęć typowych dla Barcelony. Nie ma Gaudiego, nie ma sztandarowych punktów zwiedzania dla turystów. Te zdjęcia to wynik już nie pierwszej podróży do tego miasta i spojrzenia z perspektywy spaceru po okolicach mniej turystycznych.
A wpis ląduję tutaj dopiero teraz, ponieważ zwyczajnie zaczynam tęsknić za ciepłym pisakiem na plaży i zapachem letnich kwiatów, który można sobie zafundować w środku naszej zimy...
Oto moja Barcelona...nie pierwszy raz odwiedzana i na pewno nie ostatni :)


















2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa relacja.
    Barcelona to miasto magiczne i bardzo klimatyczne. Warto wrócić do niego. Zresztą ilekroć wracamy w to samo miejsce zawsze znajduje się coś nowego do sfotografowania, zmienia się sposób patrzenia na dane miejsce, jest inna pora, inne światło inna sytuacja.
    Bardzo dobrze kompozycyjnie i sytuacyjnie zrobione zdjęcie 7 i 14 - jak dla mnie najlepsze. Ale również ciekawymi kadrami są zdjęcia 4 ,5 (przekadrował bym lekko, żeby uciec z punktu centralnego), 6, 8 oraz 11 (bardzo klimatyczne) i 12 (ciekawy motyw).

    OdpowiedzUsuń
  2. wrócimy tam jeszcze kochanie, bo było naprawdę pięknie, co widać na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń