środa, 17 sierpnia 2011

Najbardziej klimatycznym miastem w Polsce jest ...

... według mnie Lublin. Jest to, oczywiście, wyłącznie subiektywne zdanie i można się z tym nie zgadzać, bo przecież Polska ma naprawdę wiele pięknych miejsc. Jednak na mnie Lublin zrobił niesamowite wrażenie.
Był to kolejny przystanek na mapie naszej podróży wschodniej i nawet pomimo paskudnej pogody jaka nam wtedy towarzyszyła, gdyby nie czas i kolejne miejsca do odwiedzenia, zostałabym tam na dłużej.
Mieliśmy możliwość pospacerowania w okolicach Starówki i to co tam zobaczyłam , do złudzenia przypominało mi klimat barcelońskich uliczek. Pięknie oświetlone uliczki, bardzo dyskretnie restaurowane kamienice, które klimatem przypominały o dawnych żydowskich mieszkańcach.
Dojechaliśmy do Lublina późnym wieczorem i zmęczeni 10 godzinną podróżą postanowiliśmy pójść na posiłek nie zabierając aparatów. I to był błąd.  Pogoda była piękna tego wieczoru i zdjęcia nocne oddałyby najbardziej to co chciałabym o tym mieście opowiedzieć. W wymiarze fotograficznym, rzecz jasna :), gdyż opowiadanie jako takie, średnio mi wychodzi :)
Niestety, od rana dnia następnego padał deszcz i zdjęcia są jakie są. Trochę pochodziliśmy, wypiliśmy kawę na rynku, obejrzeliśmy koncert U2 na DVD (dzięki uprzejmości pewnej Pani w pubie), przestało na moment padać i udało się kilka zdjęć zrobić.
Nie wiem czy osiągnęłam choć w części cel przekazania na fotografii klimatu tego miejsca, ale naprawdę to wszystko co można było tego dnia zrobić. Jednak zachęcam wszystkich do odwiedzin Lublina, choćby na weekend, bo warto. Bardzo warto. :)












1 komentarz:

  1. pierwsze zdjęcie z teatrem i lampami wyśmienite :)
    reszta też bardzo fajna

    OdpowiedzUsuń